Dla
Nie jesteś skończenie piękna,
Jesteś nieskończenie piękna.
Pozwalasz ziołom rosnąć pod drzewami
A drzewom rosnąć obok domu,
Tak blisko, że w intymnej ciszy
Wietrznych nocy, zamiatają liśćmi,
Ze ściany brzask póki śpimy.
Naiwny twierdzi z przekonaniem:
„Wszystko utracone jest tożsame.”
To nieprawda. Gdybym Cię utracił,
Wiatr by zastygł, podobnie jak drzewo.
Wyrwano by chwasty, mój ogród.
Cisza nie byłaby Twoją.
Błagałbym trawę o spokojny sen.