Praca
Praca nigdy się nie kończy.
Codzień strumyk jej się sączy.
Za kawałkiem drze kawałek.
Tak jak kropla drąży skałę.
Wszystko co do teraz znałem
Wobec pracy jest tak małe.
Jestem śmieciem, jestem kałem.
Jeszcze nie zapracowałem.
Jeszcze się nie wykazałem.
Kilka rzeczy jeszcze stworzę,
Na ołtarzu pracy złożę,
Aż zmielonym będę miałem.
I zakończę to zawałem.